Witajcie kochani,
Bardzo świątecznie i na wyzwania :)
Wyzwaniowo w UHK Gallery
Witajcie kochani,
Dla tych z Was, które jeszcze nie wiedzą, na sklepowym blogu UHK Gallery trwa wspaniałe wyzwanie pod nazwą: „Trzy Kwiaty W Barszcz”. Jako że bardzo lubię ten sklep, jego produkty oraz prace dziewczyn, które czuwają tam nad wszystkim, postanowiłam po raz kolejny wziąć udział w wyzwaniu. Może tym razem mi się poszczęści :)))
Wyzwanie to, było dla mnie o tyle trudne, że jak zauważyliście w moich pracach najczęściej używam kwiatów jako ozdób – tylko że nie w ilości 3szt a najczęściej 5-10 ;-)) Nie było łatwo, ale w końcu się udało 🙂 Oto dwie moje karteczki które zgłaszam:
Pierwsza, to kartka ślubna, zrobiona z papierków pt: „Usłane Różami” Galerii Papieru, półperełek i wykrojnika Spellbinders Fancy Tag. Widać na niej również moje pierwsze podejścia do maszyny ;-)))
Druga karteczka jest kartką urodzinową, również z przeszyciami maszynowymi. Zrobiona została z papierów Latarni Morskiej z kolekcji pt: „Idylla”, a zielone listki Marianne D i kwiatuszki Sizzix Flower 3-D. z papierów „Kapuśniaczek” – Galeria Papieru. Ostatnio tak bardzo brakuje mi słoneczka. Za oknami najczęściej szaro i zimnawo – chciałam aby było naprawdę cukierkowo i słodko.
To jeszcze nie koniec mojego blogowania dzisiaj, ponieważ ten dzień był dla mnie wyjątkowy i chcę się z Wami nim podzielić 🙂 Ale to za chwilkę 🙂
Nowe wyzwania :)
Wypatrzyłam ostatnio na czyimś blogu przepiękne prace z wykorzystaniem stempelków Magnoliowych oraz różnych stempli które można by było kolorować. Tak się zachwyciłam, że postanowiłam zaopatrzyć się w kilka nowych narzędzi do tworzenia, tj. kredki akwarelowe od Koh I Noor, pisaki od ProMarker oraz kilka stempli ze sklepu Świat Pasja i tusz (koniecznie wodoodporny) Archival Ink ze sklepu Scrapki Pl. Od razu przetestowałam wszystkie narzędzia i muszę przyznać, że efekt mnie naprawdę zadowolił, mimo że muszę trochę poćwiczyć z tymi narzędziami 🙂 Kredki są wspaniałe – łatwo i przyjemnie się ich używa, z łatwościa wychodzi wszelkie cieniowanie stempelków; tusz Archival Ink to istna rewelacja, a to dlatego, że jego konsystencja sprawia, że całość tuszu zostaje nam na papierze a nie na stemplu (przez co stemple nie wymagają jakiegoś szczególnego mycia); natomiast ProMarkery na chwilkę odsunęłam na bok, ponieważ źle dobrałam sobie papier do ich używania i za bardzo rozpływa mi się na tym bloku ProMarkerowy tusz. Poniżej całe moje zestawy oraz dwa pokolorowane stempelki testowe 🙂











